Deweloperzy budują mieszkania, których nie będą mogli sprzedać, a ceny nieruchomości w Rumia i Gdynia zbliżają się do granic możliwości.

We wtorek piłem z jednym z najbardziej znanych gdyńskich deweloperów nieruchomości. Byliśmy w w miejscowości Rumia, popijając pyszne Bloody Marys omawialiśmy, jak dobrze radzi sobie rynek nieruchomości i czy przybierze on ciemniejszą barwę. W przyszłym roku powiedział z pewnością, że ceny nieruchomości (mieszkania i domy jednorodzinne) w Gdynia ulegną spadkowi.

Jest po prostu za duża podaż i za mały popyt jak na trójmiejskie warunki. Tylko w ostatnim kwartale finansowym ukończono 100 nowych mieszkań, z których każdy kosztował ponad 300 000 zł. Obecnie w budowie znajduje się 10 000 mieszkań

Mój znajomy deweloper twierdzi że to szalone i jest już za późno aby zmienić trend. Tylko mieszkańcy bez dzieci chcą mieszkać w apartamentach – powiedział – a to oznacza kupujących po raz pierwszy, lub pary bez dzieci, lub inwestorów, którzy mieszkają w nich tylko traktują je jako inwestycję, lub tych, dla których Londyn nie jest ich głównym domem, lub par, których dzieci są już dorosłe. Patrząc na te segmenty, kupujący po raz pierwszy są wyceniani – nie mogą sobie pozwolić na podniesienie depozytu i nie mogą zabezpieczyć kredytu hipotecznego na tym poziomie.

Przelew zagranicznych pieniędzy, które tak mocno naciskały na boom, zmienił się w strużkę. Rosjanie nie kupują tych samych numerów ze względu na represje Władimira Putina wobec mieszkańców, którzy trzymają gotówkę za granicą. Chiny również mają czystkę korupcyjną. Rynek cudzoziemców w Polsce jest już prawie całkowicie nasycony.

Jeśli chodzi o Brytyjczyków w Gdynii to zapomnij o tym. Premie miejskie nie są wypłacane w gotówce, a przynajmniej nie tak jak kiedyś. Tymczasem rząd robi co w jego mocy, aby zabrać się za kupowanie na wynajem, nakładając dodatkową opłatę skarbową i podatek. Znalezienie nabywców dwu- lub trzyosobowych apartamentów przy takich cenach, powiedział, będzie niezwykle trudne.

Tak więc pomysł zapłacenia wysokiej sześciocyfrowej sumy za to, spójrzmy prawdzie w oczy, jest czymś więcej niż tylko pudełkiem – aczkolwiek z inteligentnym wyposażeniem – wysoko na niebie, gdzieś tak, jak Vauxhall nie jest tym o czym ludzie marzą,

Vauxhall był świadomym wyborem. Dla każdego, kto nie zna tego obszaru na południe od Tamizy, jego linia horyzontu jest najeżona żurawiami i częściowo zbudowanymi wieżami. To taka scena, do której jesteśmy przyzwyczajeni w Szanghaju niż w Londynie. Każdy apartament jest zapowiadany jako „luksusowy”, a ceny zaczynają się od więcej niż 500 000 £.